środa, 20 kwietnia 2016

Art. Next to fashion

W toruńskim CSW trwa wystawa "Art. Next to Fashion" poświęcona przeplataniu się świata mody ze światem sztuki.

Zaprezentowano na niej dość pokaźną ilość dzieł, od rysunków konceptualnych, poprzez zdjęcia i videoclipy, aż po gotowe kostiumy i dodatki.








Szczególnie przypadły mi prace młodego artysty Karola Miętkiewicza.
Może dlatego, że moim zdaniem są mocno inspirowane sztuką Alexandra McQueena, a może dlatego, że biżuteria którą zaprezentował, dość mocno przypomina dziergatki mojego Panka, szczególnie jedną, wykonaną rok temu.

Polecam bardzo tą wystawę, która potrwa do połowy maja!!!

wtorek, 15 grudnia 2015

Wizyta na planie teledysku

Na początku listopada miałem ogromną przyjemność być na planie teledysku utalentowanej Malwiny Bihun.
Zdjęcie nagrywane były w nieużywanej galerii sztuki, niedaleko Zgierza.
Było twórczo, pracowicie, zabawnie i rodzinnie.
Dziękuję!

niedziela, 13 grudnia 2015

Fafik's travel 31 - Evora

W każdym kraju, regionie, okolicy jest miejsce, które okazuje się perełką, jednak najczęściej brakuje czasu żeby ją podziwiać i doceniać, bo wcześniej jest wiele żelaznych punktów programu turystycznego.
Taką turystyczną perłą Portugalii jest Evora, położona na spalonej słońcem równinie Alentejo.
Założona przez Rzymian, po których pozostał najlepiej zachowany po nich zabytek, czyli Templo Romano.

Tuż obok znajduje się XV wieczny klasztor, który obecnie pełni rolę baaardzo ekskluzywnego hotelu. W jego obrębie znajduje się świątynia, której nawa wyłożona jest charakterystycznymi, błękitnymi azulejos.
Największą świątynią jest romańska archikatedra Se, która na przestrzeni wieków była wielokrotnie przebudowywana.
Wnętrze kryje wiele atrakcji, natomiast z jej dachu rozpościera się zapierająca dech w piersiach panorama okolicy
W innym z kościołów znajduje się jedna z najbardziej makabrycznych atrakcji turystycznych Portugalii - Kaplica Kości.
Nad wejściem do niej umieszczono napis, który w tłumaczeniu brzmi "My kości, które tu spoczywamy, na kości wasze czekamy".
Spoczywających kości mnichów, oczekujących na gości jest około 5 tysięcy i pokrywają w całości ściany oraz kolumny.
W murach starówki, która w całości wpisana jest na światową listę dziedzictwa UNESCO, można znaleźć budowle świadczące o bogatej historii tego miasta, które było również opanowane przez Maurów.
W XVI wieku wybudowano akwedukt srebrnej wody, którego pozostałości zostały wykorzystane jako element bardziej współczesnej architektury miejskiej.
Podczas naszego pobytu w mieście trafiła się nie lada gratka dla Panka, czyli komiksowa wystawa poświęcona twórczości Hugo Pratta, skupiająca się głównie na najsłynniejszej postaci wykreowanej przez tego autora, czyli Corto Maltese.

Region Alentejo, a szczególnie okolice Evory słyną z licznych zabytków megalitycznych, które są nawet starsze od słynnego Stonehenge.
Kromlech, czyli kamienny krąg w Almendres, utworzony jest z 95 kamieni i prawdopodobnie poświęcony był kultowi słońca.

czwartek, 26 listopada 2015

Fafik's travel 31 - SeaMe

Zwiedzając różne miejsca, czasem nawet małego, pluszowego psiaka dopada głód.
Restaurację, którą teraz Państwu przedstawię, polecono mi w hostelu, w którym nocowałem. Oczywiście jak to zwykle bywa w takich przypadkach, szedłem tam z mieszanymi uczuciami.
SeaMe, bo tak nazywa się ta peixaria, czyli restauracja specjalizująca się w serwowaniu owoców morza, znajduje się we wspomnianej już dzielnicy Chiado.
Wnętrze urządzone jest w modnym obecnie stylu, czyli wielka ława biegnąca przez cały lokal, przy której można podczas konsumpcji prowadzić ciekawe rozmowy z nieznajomymi oraz mniejsze ławy po lewej stronie, a także pojedyncze stoliki po prawej (niewidoczne na poniższym zdjęciu).
Na tyłach restauracji jest otwarta kuchnia, oddzielona od konsumentów szybą. Przed nią znajduje się chłodnia, gdzie na lodzie wyłożone są ryby, skorupiaki, głowonogi i małże. Tam (jeżeli nie bierzemy gotowego dania z karty) wybieramy sobie zwierzaka do skonsumowania, który na naszych oczach jest ważony oraz poddawany obróbce kulinarnej.
W godzinach lunchu oraz kolacji, wskazana jest wcześniejsza rezerwacja miejsc, gdyż jest tutaj baaardzo tłoczno.
Nie bez powodu, gdyż jedzenie tutaj jest obłędne!
Niewiele jest takich jadłodajni, do których wracałbym bez przerwy. SeaMe jest bez wątpienia jedną z nich, plasując się w czołówce, a nawet na pierwszym miejscu!
Podczas całego pobytu w Lizbonie wracałem tam z nieskrywaną rozkoszą, olewając przez to inne restauracje. Wśród ostryg, carpaccio z przegrzebków, tataru z łososia, filetów oraz całych ryb, zdecydowanie na pierwszym miejscu stawiam ośmiornicę. Wszystko co do tej pory jadłem oraz po wizycie w tej peixarii (przepraszam za polską odmianę, ale podoba mi się to słowo), pozostaje gumowatym, mało atrakcyjnym wspomnieniem. Ośmiornica, którą zamawiałem tam trzykrotnie, po prostu rozpływa się w ustach!!!
Jedyną potrawą, która średnio mi pasowała, ale od początku traktowałem ją jako eksperyment kulinarny, była smażona wątroba tuńczyka. Tłusta sama z siebie, do tego podana w tłustym sosie.

Jeżeli będziecie kiedykolwiek w stolicy Portugalii, grzechem byłoby nie wstąpienie do SeaMe!!!
Pod tym linkiem, krótki, przyjemny filmik reklamowy.

wtorek, 24 listopada 2015

Fafik's travel 31 - Ruiny klasztoru Karmelitów w Lizbonie

1 listopada 1755 roku, podczas obchodów Wszystkich Świętych, punktualnie o 9:30 gdy w kościołach, jak  i poza nimi paliły się ogromne ilości świec i lamp oliwnych, ziemia zaczęła się trząść w przypuszczalnej sile 9 stopni w skali Richtera, przez około 10 minut. Większość budowli legła w gruzach, grzebiąc olbrzymią ilość ludzi. Natychmiast metropolię ogarnął kolejny żywioł - ogień. Ci którzy przeżyli kierowali się w stronę największego placu Lizbony, położonego przy rzece, nie spodziewali się jednak ataku ostatniego żywiołu w postaci wód Tagu, spiętrzonych w falę tsunami o wysokości 20 m, która wtargnęła na 250 metrów w głąb miasta niszcząc to, czego nie zburzyło trzęsienie ziemi i nie strawił ogień.
Miasto oczywiście zostało odbudowane, a dzięki tak znacznym zniszczeniom, można było je całkowicie przeprojektować oraz usprawnić, zgodnie z duchem klasycyzmu, czego inicjatorem i patronem był Markiz de Pombal.
Monumentalne ruiny klasztoru Karmelitów, znajdujące się na wzgórzu dzielnicy Chiado, tuż przy zabytkowej windzie, są niemym świadkiem tamtej tragedii.




W prezbiterium kościoła, które jako jedyne pozostało zadaszone, znajdują się eksponaty Muzeum Archeologicznego  mającego tutaj swoją siedzibę.


 Ciekawostką jest maleńka płaskorzeźba Chrystusa z wielkim... brzuszkiem.